Walizka na podróż poślubną

O tym rupieciarniowym dziele powinna akurat pisać Agnieszka, bo to Ona je stworzyła, ale powiedzmy, że tłumaczy Ją to, że to na moim aparacie są zdjęcia.

Walizka z papieru mache leżała u nas na półce i czekała na przygarnięcie już od bardzo dawna. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że jeśli coś ładnego tak leży i czeka, to na pewno po jakimś czasie zjawi się ktoś, kto akurat ta jedną rzecz będzie chciał wynieść z Rupieciarni. Nie raz mi się to zdarzyło z różnymi wzorami pappierów, które ktos chciał kupić lub takimi, które jak ulał pasowały do albumu o specyficznej tematyce, np. krawieckiej.

No i pewnego dnia zjawił się u nas pan Darek, który szukał czegoś na ślub dla córki i przyszłego zięcia. To znaczy szukał czegoś, ale nie byle czego- czegoś, do czego można ładnie zapakować prezent ślubny w postaci voucherów i rezerwacji na podróż poślubną do Włoch. Prawda jak pieknie?

Pamiętam jak z radości łaskotało mnie aż w stopach, że jeszcze jest, że jeszcze mamy jedną walizkę, która się nie sprzedała i czekała na tę właśnie okazję- żeby ją przyozdobić zdjęciem przyszłych nowożeńców wykonanych przez nieznanego mi fotografa podczas sesji, a dostarczonego przez pana Darka. A żeby maksymalnie wykorzystać formę bazową Aga dołożyła jeszcze włoskie naklejki z różnych włoskich miast i miasteczek, jak na starych retro walizkach. Całości dopelniły latające wszędzie samoloty i wspaniały pomysł Agnieszki- papier w kratkę wykrojony i wklejony do środka na dno. Idealnie!

Co prawda okazało się, że Młodzi w podróż wybierają się samochodem, a nie samolotem, ale przeciez samochody nie wyglądałyby tak ładnie, prawda.

Dosyć gadania, podziwiajcie efekty.

walizka2

walizka6

walizka5

walizka4

walizka3

walizka1

Nie muszę mówić, że walizka zrobiła nieziemskie wrażenie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *