Dzień dobry po wakacjach i co nowego u nas

Stęskniliście się, co?

Półtora miesiąca ciszy w eterze- to chyba najdłuższa przerwa jaką miał blog w ciągu ostatnich 7 lat jak tylko Rupieciarnia istnieje.

Ale wiecie co? Potrzebowałyśmy z Agnieszką tego czasu- po pierwsze żeby odpocząć fizycznie, czyli pojechać na wakacje jak każdy. Tylko każdy normalny na etacie zamawia sobie dwa tygodnie urlopu, myje kubek po kawie, trzaska drzwiami „na do widzenia” i bon voyage. A my z Agą? Nie myjemy kubków po kawie i nie trzaskamy tylko się zastanawiamy, która kiedy ma dyżur i tak to na spokojnie połatać, żeby pracownia mogła w wakacje działać w miarę nieprzerwanie.

Po drugie potrzebowałyśmy czasu żeby posprzątać. W sumie w sali głównej nam się nie udało (aż do wczoraj gdy szykowałyśmy się na wieczór panieński Doroty;), ale zaplecze już bardzo, bardzo tego potrzebowało. Nie robiłyśmy tam porządków od czasu naszej przeprowadzki na dół. I konie z rzędem temu, kto mi powie kiedy to było, bo na logikę nam wychodzi, że to musiało być 4 (sic!) lata temu, ale coś mi się nie chce wierzyć, że to mogło być aż tak dawno!

/edit: faktycznie- to nie było 4 lata temu. Sierżant Makumba zawitał do nas w 2014. Nie znacie tej historii? To zajrzyjcie tutaj./

Posprzątać na zapleczu się udało- mamy pięknie podpisane pudełeczka, a w nich posegregowane dobrości wszelakie. No gud dżob normalnie.

Po trzecie potrzebowałyśmy też czasu na prace nad wizją Rupieciarni. Chcemy się zmieniać, doskonalić, iść za tym, co wiemy, że lubicie najbardziej, szukać nowych rozwiązań technologicznych, a przy tym także, nie zapominając o własnej satysfakcji zawodowej, robić to, co lubimy najbardziej, czyli albumy i skrzyneczki:)

Dlatego w tym roku planujemy mniej warsztatów w sobotnim grafiku- ponieważ będziemy dużo pracować w tygodniu, musimy mieć też weekendowy czas na regenerację sił, a sobotnie warsztaty jednak nie do końca na to pozwalają. Jesteśmy oczywiście otwarte na szerszą współpracę ze zorganizowanymi grupami babek, babeczek, panien, dziewczyn, dziewczynek, nastolatek i kobiet. Prowadzenie warsztatów mamy we krwi i uciec się od tego nie da. Ale na razie powiem Wam szczerze- w grafiku będzie trochę pusto.

Wszystko tez dlatego, że pracujemy aktualnie nad projektem, który bardzo nas pochłania, a którego tajny kryptonim brzmi 

Heart Made Moments

To nowa marka, którą tworzymy, a jej misją będzie szczególne dbanie o Wasze Wspomnienia. Zamknięte na zdjęciach w albumach, w pierwszych bucikach, ostatnim smoczku, zachomikowanym w pamiątkowej skrzyni- wszystkie te najcenniejsze rzeczy chcemy dla was zbierać i pomóc Wam je przechowywać, nie tylko w sercach, ale tez bardziej fizycznie- w albumach i skrzyneczkach, które są wytworami rąk naszych.

Projekt to duży i pochłania nas bardzo intensywnie i półtora miesiąca czasu, który sobie dałyśmy w wakacje- nie wystarczyło. Dlatego prosimy Was o wybaczenie, ale musimy przedłużyć okres zamknięcia Rupieciarni o jeszcze jeden tydzień, więc od 4.09 do 10.09 jeszcze jest zamknięte. Zlecenia przyjmujemy oczywiście, odbiory też organizujemy, ale zwiedzających nie wpuszczamy;)

Żeby jednak nie było, że nic się nie dzieje, i żeby pokazać Wam, że mimo zamknięcia drzwi od pracowni, tam w naszym podziemiu ciągle coś się dzieje (a śledzicie nas na FB i Insta?)- zerknijcie na album, który zrobiłam ostatnio na chrzest małego Theodora. Zamówiła go Aga Łozińska, która również pięknie mi go sfotografowała:)

To co? Stay tuned!

One thought on “Dzień dobry po wakacjach i co nowego u nas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *