Wieczór panieński Doroty

Zawsze mnie to wzrusza i niezwykle cieszy, że Rupieciarnia jest dla kogoś wymarzonym miejscem żeby zorganizować wieczór panieński.

Ten ważny wieczór- kiedy Ona, przyszła Panna Młoda, razem ze swoimi najbliższymi przyjaciółkami świętuje i wspomina coś, co już odchodzi, kończy się, przemija. Już tak nie będzie nigdy więcej- więc one chcą wspólnie bawić się i świętować, wspominać i śmiać się. I żeby został po tym wszystkim ślad- wzruszenie zaklęte w coś zupełnie prostego- papier i kilka zdjęć. Ale ten prosty w sumie album Ona zabiera ze sobą jako jedną z najcenniejszych pamiątek, z którą pójdzie w nowe życie. Z Nim- mężem, który choć bliski sercu, najbliższy pewnie, to do tego babskiego świata nie będzie miał nigdy dostępu.

Tak właśnie wygląda wieczór panieński w Rupieciarni.

A jak wyglądał dla Doroty oraz jej koleżanek: Asi, Roksany, Adeli,Marysi, Emilki i Oli? Dały mi zgodę na to, żebym Wam kawałeczek tej imprezy pokazała.

Wiadomo- wybór papierów i dodatków oraz ustalenie koncepcji graficznej trwa zawsze najdłużej:


Panna Młoda też nie ma łatwego zadania, bo w tym czasie, gdy pozostałe dziewczyny robią swoje karty-  Ona musi przygotować aż dwie, które będą okładkami albumu. Dlatego wieczór panieński w naszej pracowni to czas wytężonej pracy zwłaszcza dla Panny Młodej:)

Ale gdy przychodzi czas oglądania efektów w postaci zbindowanego albumu-już wiadomo, że było warto zdzierać ten lakier z paznokci na dwa tygodnie przed ślubem:)

Dla takich widoków- gdy dziewczyny są dumne i blade i szczęśliwe ze swojego dzieła- działamy.

I dlatego tak się strasznie cieszę, że my w Rupieciarni możemy mieć udział w tych wzruszeniach, emocjach i w tym śladzie papierowym w postaci albumu możemy też zostawić naszą małą cząstkę siebie. 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *