Dżungla w albumie ślubnym

Acha, jak tu pokazać dżunglę na paru zdjęciach? Jeszcze w dodatku o tak beznadziejnej porze roku, gdy zimno i pada. Wstajemy za cztery godziny. Wstajemy i jedziemy- gdzies daleko, gdzie dżungli nie trzeba będzie pokazywać na zdjęciach, bo będzie można na nią patrzeć, wąchać, słuchać. Kanapki gotowe w ilosciach hurtowych, bo my zawsze jak ci[…]

Mega prezent na 50 rocznicę ślubu

Jakoś się zgapiłam i na FB już można oglądać ten nasz cud natury, ale liczę na to, że nie wszyscy, tak jako i ja, mają profil na facebooku, więc może jednak dla kogoś to będzie nowość. Usiądź wygodnie i przeczytaj naszą opowieść, bo taki prezent na rocznicę ślubu nieczęsto się zdarza. W pracowni ostatnio tyle[…]

You and me, czyli album nie tylko ślubny

Lubimy, kiedy robiąc zamówienia udzielacie nam wyczerpujących wskazówek. Nie lubimy, kiedy one są udzielone za bardzo, co też czasami się zdarza, ale staramy się dopasować do każdych warunków;) Najbardziej jednak lubimy, kiedy określacie nam zamysł ogólnie- nadajesie temat, kolorystykę, styl i parę cech charakterystycznych, ale na końcu pojawia się nasze ulubione „z reszta zdaję się[…]

Różany zestaw ślubny

Wiosna jakoś się strasznie ociąga w tym roku- notorycznie marzną mi stopy, a zamiast chłodnika wybieram gorący barszcz. Człowiek może tylko marzyć o radosnym spacerze pośród kwitnących bzów- nie ma szans, chyba, że ktoś lubi w kaloszach i pod parasolem.  W Rupieciarni jakoś sobie z tym jednak radzimy- pośród półeczek z farbami, drewnem i papierami[…]

Kocham kolory

Ostatnio wszędzie widzę kolory. To w sumie normalne- każdy widzi kolory. Ale ja się nimi szczególnie jaram- arbuz na turkusowym talerzyku, kukurydza obok książki z bajkami, przyczepa w której serwują lemoniadę- wszystko to kaze mi patrzeć, patrzeć i patrzeć. I zachwycać się jak piękne są obrazy naszej codzienności. Trochę tego wrzucam na nasz profil instagramowy– zajrzyjcie.[…]

Amerykański album ślubny

Jakże wspaniale jest wyjechać na urlop, prawda? Opuścić miejsce, do którego przyrośliśmy zadkiem jakby na stałe- dom, pracę, tę samą linię tramwajową… Opuścić i udać się w miejsce odosobnienia. No, nie musi tam być całkiem cicho- może być 26 krzyczących dzieciaków, a do tego ich rodzice, ksiądz i diakon na dodatek. Tak ja spędzałam swój[…]

Ozdabiany album ślubny w skrzyni

Paru osobom jestem winna te zdjęcia, więc nie odwlekam do „po weekendzie”. Przedstawiam album ślubny w kolorach kremu, ecrue, beżu, brązu i złota. W środku wyznaoczne miejsca na zdjęcia, ślubne ozdoby, schowki, zakamarki, cytaty. Format 25×25, 10 ozdobionych kart. W komplecie pudełko do przechowywania albumu formatu 35×35, wysokość 10cm, więc chyba oprócz albumu zmieści sie[…]

Biały zestaw ślubny: skrzynia+księga gości

Skończyło się rumakowanie, czyli moja Tośka wróciła z obozu zuchowego. Nie wiem kiedy minęły te dwa tygodnie, ale minęły. A dziecko wróciło do mnie jakieś inne- jakby wyższe, doroślejsze, bardziej wyluzowane. Nic, że używa slowa „tyłek”, którego w domu unikamy jako mało eleganckiego. Chyba, ze grożę maluchom, że zaraz „dam im w tyłem”, ale mama[…]